To nie jest grupa rozwojowa.
To nie jest terapia.
To nie jest ucieczka od życia.
To jest zaproszenie dla mężczyzn, którzy chcą iść w życiu realnie do przodu – bez ściemy, bez udawania i bez ezoterycznego pierdololo.
Jeśli jesteś facetem, który już kilka razy dostał w życiu po tyłku, a bycie mężczyzną dla Ciebie to nie teoria ani ładne hasła, to być może to jest miejsce, którego szukasz.
Nie spotykamy się po to, żeby tylko „pracować nad sobą”. Spotykamy się po to, żeby żyć bardziej prawdziwie i iść dalej – bez udawania, bez półprawd i bez ściemy.


Ta grupa to kontrakt dorosłych mężczyzn:
Ja Cię wspieram, a jeśli chcesz – i Ty możesz ode mnie wymagać.
Bez ratowania. Bez dramatu. Bez udawania.
Jest jedna nienegocjowalna zasada:
wkładasz siebie i jesteś obecny.
Półobecność, ściema, granie roli „wszystko okej” – tu nie przechodzą.
Nie dlatego, że ktoś Cię wyrzuci.
Tylko dlatego, że inni tego nie zdzierżą.
Nie chodzi o bycie “lepszym”. Ani też to nie jest jazda w przetrwanie ani łamanie siebie.
To jest miejsce:
- gdzie jest napięcie,
- gdzie jest odpowiedzialność,
- gdzie robisz krok dalej,
- bez zdradzania siebie.
Na tym polega sens grupy.
Najpierw spotykamy się na żywo.
3–4 dni w lesie, w naturze.
Zaufanie zaczyna się od spotkania twarzą w twarz.
Zanim są rozmowy – musi być spotkanie.
Najpierw ciało i obecność. Dopiero potem słowa.
Słowa mają swój ciężar. Interesuje nas to, co realne.
Na żywo wszystko się sprawdza. Widać, kto bierze odpowiedzialność, a kto tylko mówi.
Spotykamy się, żeby:
- zobaczyć się naprawdę,
- zdjąć role i maski (ojca, szefa, „ogarniętego”),
- sprawdzić, z czym każdy z nas faktycznie jest – tu i teraz,
- stworzyć grunt, na którym można się oprzeć.
Wracamy do ciała. Jest ruch. Jest oddech. Jest obecność.
Jest rozmowa, wysłuchanie, konfrontacja.
Bez ezoterycznego pierdololo. Z sensem. Z kierunkiem. Z wartością.
Nie kolejne energie, kosmos ani afirmacje z dupy.
Ten warsztat nie polega na „pracy nad sobą” w klasycznym sensie.
Nie uczymy się technik do stosowania później.
Wchodzimy w doświadczenie, które porządkuje ciało, emocje i decyzje – w tej kolejności.
Zaczynamy od zejścia z głowy.
Na warsztacie pojawią się:
- praca z ciałem i oddechem,
- ruch, wytrząsanie, praktyki dynamiczne,
- momenty ciszy i głębokiego ugruntowania.
Celem nie jest „ekspresja”.
Celem jest powrót do realnego kontaktu ze sobą i regulacja układu nerwowego.
Bez tego każde słowo jest tylko historią.
Na warsztacie:
- zdejmujemy role i maski („ogarniętego”, „silnego”, „radzącego sobie”),
- spotykamy się w obecności, nie w gadaniu,
- uczymy się być widzianym i widzieć innych – bez ratowania i bez dominacji.
Nie zaczynamy od „ciśnięcia”.
Najpierw:
- otwieramy dostęp do wrażliwości,
- uczymy się przyjmować,
- doświadczamy bycia w kontakcie bez konieczności działania.
Dopiero na tym fundamencie buduje się stabilna męska siła, a nie jej imitacja.
W trakcie warsztatu przechodzimy przez
proces głębszego oddzielenia:
- od matki,
- od ojca,
- od cudzych oczekiwań i starych lojalności.
Niezależnie od tego w jakim miejscu jesteś
- zdejmujemy kolejną warstwę, niezbędną do pójścia dalej. Nie w teorii. W doświadczeniu.
To moment, w którym:
- przestajesz żyć „czyimś życiem”,
- przestajesz nieść odpowiedzialność, która nie jest Twoja,
- stajesz w swojej drodze.
Na warsztacie pojawiają się momenty, w których możesz zobaczyć siebie z innej perspektywy –
poza rolami, historiami i etykietami.
Dzięki obecności innych mężczyzn i pracy w kontakcie łatwiej zobaczyć, co w Tobie jest realne, stabilne i gotowe iść dalej.
Każdy z nas ma temat, który wraca:
- poczucie niewystarczalności,
- odrzucenie,
- samotność,
- napięcie,
- wściekłość,
- zamrożenie.
Na warsztacie:
- identyfikujesz swój największy, powtarzalny ból,
- przechodzisz go w ciele,
- wydobywasz z niego konkretną siłę i kierunek.
Ten warsztat nie kończy się „ładnym stanem”.
Pod koniec:
- podejmujesz konkretne decyzje,
- bierzesz odpowiedzialność za następny etap swojego życia.
Każdy warsztat jest unikalny. Wynika z połączenia potrzeb uczestników,
doświadczenia i połączenia poniższych elementów z autorskimi metodami Mariusza:
Praca z ciałem – ruch, odreagowanie i rozluźnienie.
Relacja z męskością – połączenie się z męskimi jakościami poprzez relację z innymi mężczyznami i ojcem.
Stan bycia – przełamywanie i akceptowanie stanów emocjonalnych
Moc – połączenie ze swoją dzikością i siłą, która buduje.
Wrażliwość – praktyki rozwijające uważność, akceptację i świadomość.
Uwolnienie od ograniczeń – praca nad wewnętrznym krytykiem i blokadami emocjonalnymi.
Wewnętrzne dziecko – połączenie z nim na głębszym poziomie, radość z życia.
Psychodrama – praca nad tym co nieświadome.
Oddech – praktyki i sesje oddechowe.
Powołanie – oddzielenie swoich celów powierzchownych od głębszych.
Wspólnota – doświadczenie zdrowej relacji z innymi mężczyznami, braterstwa.
Okolice Zduńskiej Woli. Blisko trasy S8.
Łódź - 40min
Warszawa - 1h 50min
Wrocław - 1h 40min
Kraków - 3h
Szczegóły organizacyjne znajdują się na dole tej strony.
Przyjazd: czwartek, godz. 19:00 (start 19:30)
Zakończenie: niedziela, ok. 13:00–14:00.




To jest kontynuacja drogi - przez ostatnie lata spotykałem się z mężczyznami w podobnym formacie.
Spotkania są proste i konkretne.
Każdy ma przestrzeń, żeby być widzianym.
Jest kontakt. Jest konfrontacja. Jest powrót do ciała i decyzji.
Nie ma analizowania się w nieskończoność ani gadania dla samego gadania.
To jest przyjaźń w męskiej jakości.
Nikt tu nikogo nie prowadzi.
Każdy bierze odpowiedzialność za swoją obecność.
To, co ma się nieść dalej, nie niesie się przez strukturę – tylko przez jakość relacji.
Jeśli to ma się nieść dalej, poniesie się samo. Nie trzeba tu niczego podtrzymywać na siłę. To, co prawdziwe, nie potrzebuje ciągłej kontroli.
GrupA spotyka się w swoim rytmie i wracają do praktyk wypracowanych na miejscu. Z założenia widzimy się zdalnie raz w tygodniu i jesteśmy w stałym kontakcie. Jeśli grupa tak zdecyduje – możliwe są częstsze spotkania.

Mariusz Bocian - mąż, ojciec dwójki chłopaków, kilkanaście lat we własnych projektach, biznesach.
Prowadzę fundację. Aktualnie stawiam dom w lesie przy rzece. Tu mamy przestrzeń na warsztaty.
Jestem w tym od lat – z porażkami i z sukcesami. Sam przeszedłem przez to, czego tu dotykamy prowadząc przez ostatnie pięć lat stałe grupy w różnych formatach poprzez inicjatywę Żywe Związki i Żywy Mężczyzna.
W tej grupie nie prowadzę przez życie. Nie jestem guru i nie trzymam za rękę. Tworzę przestrzeń i inicjuję proces, w którym mężczyźni mogą się:
- spotkać,
- zobaczyć,
- i iść dalej razem.
Jestem w tym jako inicjator i mężczyzna – z własnymi wyzwaniami, drogą i pytaniami.
Na początku pilnuje ramy. Później ta rama zniknie, żeby relacje i odpowiedzialność były prawdziwe, a nie zależne ode mnie.
SZCZEGÓŁY
Spotykamy się w dolinie Grabii, nieopodal Zduńskiej Woli, w centralnej Polsce
– niecałe 2 godziny od Warszawy, Poznania i Wrocławia.
Mamy teren w lesie, na hektarowej działce przy rzece.
Do dyspozycji jest izolowany namiot sferyczny 75 m² z kominkiem oraz przestrzeń pod namioty.
Śpimy w namiocie sferycznym lub we własnych namiotach – jak kto woli. Na miejscu są rozkładane materace. Warunki są proste, surowe i prawdziwe – bez hotelowego komfortu, za to z ciszą, przestrzenią i naturą.
Wyżywienie ogarniamy wspólnie. Każdy przywozi minimum tyle jedzenia, ile sam zje.
Na miejscu jest woda i płyta gazowa do gotowania.
Grupa liczy od 6 do 12 osób.
Szczegóły dogadamy w grupie przed warsztatem.
Przyjazd: czwartek, godz. 19:00 (start 19:30)
Zakończenie: niedziela, ok. 13:00–14:00.
Po zjeździe wchodzimy w drugi etap – spotkań online.
Trwa on kilka tygodni lub więcej - zależy od grupy.
W tym czasie jesteśmy w kontakcie na WhatsAppie
– wspierając się, konfrontując i pilnując kierunku.
Po tym czasie możliwe są kolejne wyjazdy – jeśli grupa zdecyduje, że chce iść dalej razem.
Uczestnictwo w całości przedsięwzięcia kosztuje 1500 zł.
Zadatek 300zł rezerwuje miejsce w grupie.
Płatność na konto fundacji Kraina Życia:
Tytuł przelewu: Warsztaty
39 1090 2590 0000 0001 5945 9147 (Santander)
Copyright © Żywe Związki. All Rights Reserved